Rozdział 24
Ponieważ mój tata nie umie gotować ja zajmuję to miejsce i jestem taką jego kucharką. Stwierdziłam że nie chce mi się gotować więc wybiłam numer do pizzeri i po pół godzinie ktoś zadzwonił do drzwi miałam nadzieję że to będzie gość od pizzy ale myliłam się. To był Leon. Ten który złamał mi serce i jeszcze zezczelnie przychodzi do mnie. Otworzyłam drzwi pełna nienawiści i obrazy :
-Czego tu chcesz ?
-Chcę porozmawiać.
-Do widzenia - i zamknęłam drzwi, ale on cały czas wołał :
-Natalka przebacz otwórz pirozmawiajmy. - musiałam wyjść go przepędzić, bo stoii w przejściu jak krowa a gość od pizzy zaraz przyjedzie.
-Możesz iść jesteś tylko piątym kołem u wozu mojego życia zapomniałam już o tobie a ty bezczelnie jeszcze do mnie przychodzisz ! Idź sobie gość od pizzy zaraz przyjdzie a ja jestem głodna a ty to -i pokazałam do niego środkowy palec (spie*da*aj)
-Dasz mi wytłumaczyć ? A gość od pizzy może poczekać.
-Tak więc zrozumiałam tylko tyle bla...bla...bla..
-Natalka porozmawiajmy - i w jednej chwili przyszła pizza Tak !! Dałam facetowi pieniądze zabrałam drzwi i nie zwracając na Leona uwagi weszłam do domu a potem drzwi zamknęłam na klucz. On nadal wołał ale ja włączyłam telewizor i zajadając pizze zaczęłam oglądać komedie. Po jakiejś chwili Leon sobie poszedł i dał sobie spokój na szczęście. Telewizor zgasiłam późno. Położyłam się spać, a ponieważ był już dzień wolny mogłam spać ile chcę.
Rano
Obudziły mnie wrzaski Leona około godziny 10.00. Poszłam pod drzwi i zaczęłam do niego krzyczeć
-Obudziłeś mnie jesteś zadowolony ??!!
-Natalka porozmawiamy ?
-Nie !
-Nie dam ci spokoju
-Tak więc idę po komórkę dzwonię po policję i mówię im że Leon zakłóca ciszę nocną !
-Ale jest 10.00
-Noc jak nie dzień !
-Natalka wysłuchaj mnie .
-Mów do puki nie usnę.
-A wpuścisz mnie ?
-Nie !!
-Ale jest mi trochę zimno.
-To sobie marznij mnie to nie obchodzi.
-Dobra, Przebaczysz mi za tamto ? To ona nie pocałowała nie ja ją !
-I co z tego ! Nie przebaczę ci tego nigdy rozumiesz ? Nigdy !
-Natalka... ale to nie tak jak myślisz
-Zrozumiała bym jakbyś tego dnia mnie nie unikał !
-Sorry za to Natka przebaczysz ?
-Nie i już idę spać idź sobie wiecej już do powiedzenia mi nie masz i daj mi SPAĆ!!!
-Dobra - a po tych słowach poszłam na górę i rzuciłam się na łóżko i poszłam dalej drzemać.S pałam tak do godziny może 12.30 kiedy to zachciało mi się coś zjeść. Poszłam do kuchni zrobiłam sobie kanapkę lub 2 albo i 3 zjadłam je i poszłam dalej spać taki był po prostu dzień pochmurno,zimno i wiał wiatr w takie dni chce mi się spać. Na wieczór zjadłam coś i poszłam na kompa, co zobaczyłam to mnie zdumiało. Z 30 wiadomości od Piotrka o tej samej treści " Ja,Wika i Karolina tęsknimy. Odpisz ". Od razu zaczęłam Odpisywać napisałam chyba dobre wypracowanie opisałam o wszystkim o domu ,o Leonie. o tacie, o studio i takie tam. Gdy wysłałam mu tą wiadomość Na chat wszedł Mateusz pisząc " Jak tam we Francji słońce ?".
*ja*
'Dobrze dzięki a od kiedy mówisz do nie słońce ?'
*Mat*
'Od dawna "
*ja*
'Co u was ?"
*Mat*
' A dobrze poza tym że za tobą tęsknię "
*ja*
'Przecież zerwaliśmy.'
*Mat*
'Zerwaliśmy tylko z powodu wyjazdu '
I tak pisaliśmy cały wieczór, aż do domu nie zapukał Leon. On zawsze potrafi komuś po pieprzyć życie.
-Natalka spróbujmy jeszcze raz z naszym związkiem.
-Nie było związku i nigdy nie będzie.
-Natalka
-Nie
-Natalka!
-Nie!
I tak sprzeczaliśmy się do chwili gdy ja powiedziałam
-Daj sobie kurde siana !
-Natalka
-Nie ! Idź ! Bo pożałujesz.- po tych słowach Leon poszedł i miałam go z głowy do końca dnia
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem że dawno nie pisałam ale zabrałam się za pisanie nowego bloga i to tak wyszło a po za tym żadko wchodzę na komp. Więc napisałam dłuższy rozdział mam nadzieję że się spodoba i zapraszam na mojego drugiego bloga - http://chwila-ktora-zmienia-wszystko.blogspot.com/