Ponieważ zawiesiłam tego bloga chcę was zaprosić na mojego drugiego tylko że o 1D (One Direction ) to link :
http://chwila-ktora-zmienia-wszystko.blogspot.com/ - zapraszam i piszcie komentarze można je pisać bez konta !!!
wtorek, 30 lipca 2013
wtorek, 9 lipca 2013
WAŻNE !!!
Ważne !!!
Ponieważ nie widzę chęci czytania tego bloga, postanawiam go zawiesić.Może jeszcze go odwieszę ale na to się nie zapowiada. Dlaczego ? Bo nie piszecie komentarzy i widzę strasznie mało like na FanPage bloga. Jeżeli zobaczę więcej komentarzy i like może odwieszę bloga.
P.S. Komentarze można pisać bez konta !!!
piątek, 5 lipca 2013
Rozdział 25
Rozdział 25
A może powinnam znowu być z Leonem ? Przecież on nic mi nie zrobił. Jeśli to co mówi jest prawdą, to na prawdę powinnam mu przebaczyć. W końcu żyje się raz. Ale jeżeli on kłamie ? Jaką mam pewność że jego słowa to prawda ? On chyba musi mówić prawdę skoro siedzi całe dnie przed domem próbując ze mną porozmawiać. Tak on na pewno mówi prawdę ! Przebaczę mu tym razem ale kolejnego razu nie przeżyję. A co z moimi myślami o zostaniu starą panną ? Przeminęły tak jak przemijają minuty na zegarze.
Kolejnego dna zjadłam śniadanie nic specjalnego dwie kanapki z dżemem i moją ulubioną herbatą z liczi. Popatrzyłam w telewizor bez sensownie a potem usłyszałam dzwonek do drzwi.Pobiegłam otwożyć. O dziwo nie zastałam Leona lecz tego jego kolegę co kazał mi się odczepić od Leona.
-Słuchaj - powiedział bez serca- Leon jest strasznie nie szczęśliwy i płacze całe dnie proszę przebacz mu nie wiem za co ale mu przebacz - dokończył.
-Ale mówiłeś...-powiedziałam ale mi przerwał.
-Wiem co mówiłem ale cofam to ! Jesteście dla siebie stworzeni !
-Ale jakim prawem ty masz przepraszać mnie za niego ? Hm.. Słucham ?! -powiedziałam
-... - nic nie odpowiedział i poszedł.
Za jakieś pół godziny kolejne pukanie do drzwi. Poszłam otworzyć. Leon. To był Leon.
-Wiem co zrobiłem przebaczysz mi Natalko ?- powiedział łaskawie łapiąc mnie za ręce.
-Tym razem tak, ale nie chcę żeby to znowu się zdarzyło !
-Jesteś kochana ! - wykrzyknął i przytulił mnie z całej siły
-Chcesz mnie zabić ? - powiedziałam ostatkiem sił
-Nie - powiedział i się odsunął
-Wejdź do środka. - powiedziałam łagodnie
-Mogę ?- rzekł nieśmiało .
-Tak możesz - powiedziałam i się uśmiechnęłam
Poszłam do kuchni i nalałam do szklanek lemoniady, którą potem przyniosłam Leonowi.
-Trzymaj - powiedziałam
-Dzięki, co cię nakłoniło żeby mi wybaczyć
-Wyzuty sumienia ale nie ruszajmy już więcej tego tematu dobrze ?
Leon nic nie odpowiedział tylko się uśmiechnął. Gadaliśmy jakiś czas. Trochę śpiewaliśmy i napisaliśmy piosenkę na duet. Ten dzień minął mi bardzo przyjemnie mimo że miałam spory z Leonem było ok. W trakcie jednej z rozmów z Leonem ktoś zadzwonił do drzwi.Poszłam otworzyć i ku mojemu zdziwieniu prze de mną stał Kuba z kwiatami.
-Cześć pomyślałem że w padnę co robisz?
-A ja jestem tu z Leonem ale jak chcesz to chodź.
-Może innym razem. - widziałam jak do jego oczu nalewają się łyzy
-To jak chcesz -powiedziałam po tych słowach Kuba pobiegł jak najszybciej gdzie pieprz rośnie.
-Kto to był ? - zapytał Leon
-A... Kuba
-Aha.. A co chciał ?
-Pytał się co robię i tyle. Byłeś tu nie słyszałeś ? - powiedziałam z lekkim oburzeniem
-No nie chciałem podsłuchiwać.
Tylko się uśmiechnęłam.Po tych słowach Leon popatrzył się na mnie i poszedł. To było dziwne bez żadnego słowa pożegnania. Coś jest nie tak. Co mu się stało ? Pewnie jutro będzie się zachowywał jakby mnie nie znał. Po co ja mu przebaczyłam po co ?
----------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem długo nie pisałam więc postawiłam wstawić :) Mam nadzieję że się podoba przyszły rozdział będzie wkrótce :)
----------------------------------------------------------------------------------------------
Wiem długo nie pisałam więc postawiłam wstawić :) Mam nadzieję że się podoba przyszły rozdział będzie wkrótce :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)