wtorek, 24 grudnia 2013

Rozdział 26

Skomentuj dla ciebie to chwila a dla mnie motywacja do dalszej pracy :)

Po co  ja mu przebaczyłam  po co ?Nie mam zielonego pojęcia , tata wraca jutro wieczorem. Więc do tego czasu mam jeszcze trochę spokoju. Poszłam do mojego pokoju i po wykonaniu wieczornych czynność, już w piżamie wyszłam z łazienki. Jakie moje było zdziwienie gdy doszedł do mnie SmS od Taty 
"Zacznij pakowanie.Bardzo cię przepraszam ale mój szef dał mi avans mam teraz pracować razem z nim w firmie w Londynie. Za chwilę przyjedzie ekipa pakująca rzeczy i już jutro mamy być w Londynie, to znaczy ty.Teraz już Ci przyrzekam zostaniemy w Londynie na stałe.
                                                                           Całuje tata "



No, nie. Znów to samo, przeprowadzka. Powoli mam dosyć.Poszłam na górę i ubrałam się w coś stosownego . Zeszłam na dół, a tam zadzwonił dzwonek. Ekipa pakująca. Wpuściłam ich i po około godzinie wszystko było spakowane i za pół godziny miało być wysłane do Londynu.Po chwili przyszedł listonosz. O tak późnej porze ? No nic. Dostałam list a w nim bilet na najbliższy lot do Londynu za.. 2 godziny ? Bagaż podręczny miałam już spakowane.Poszłam jeszcze do sklepu i kupiłam coś do jedzenia.A potem, bo zostało mi mało czasu wparowałam do pierwszej lepszej taxsówki. Przejeżdżałam koło mojego domu i widziałam tabliczkę "Na Sprzedaż". Trudno pomyśleć jeszcze 5 godzin temu nie miałam o niczym zielonego pojęcia.Zaczęło padać. I dobrze taki jest właśnie mój humor beznadziejny. 

 Po dwuch godzinach, po przelocie

Jechałam teraz z tatą do mojego nowego domu, byłam strasznie wyczerpana. Nie wiem kiedy zasnęłam ale obudziłam się w pięknym nieznanym dotąd mi miejscu.Był to zapewne mój nowy pokój, był taki piękny ! Ściany były białe a jedna czarna w białe kwiaty. A podłoga była jasno brązowa, na której były dwa dywaniki albo czarno- białe lub biało - czarne mniejsza o to były w tak jakby kwieciste wzory. Była tu też czara kanapa, koło wielkiego łóżka z białą pościelą i czarnymi poduszkami. Pomiędzy łóżkiem a kanapą stała lampa wysoka, lecz można było czytać przy niej książki.O kanapę opierała się piękna nowiutka gitara.Dalej za kanapą znajdował się biały stolik a na nim jakieś drzewko, następnie okno z beżową żaluzją.Bardzo ładnie to ze sobą współgrało, żyrandol był okrągły i też w odcieniu beżu, tym samym który był na żaluzji. Dalej było biurko i krzesło najzwyklejsze, białe. Był też regał z książkami. Mój pokój wyglądał mniej więcej tak. Podeszłam do regału i zobaczyłam wszystkie moje ulubione książki tak jak i te które chciałam i chcę przeczytać. Rozejrzałam się po pokoju jeszcze raz i zobaczyłam dwie pary białych drzwi na jedyny była tabliczka "Garderoba" a na kolejnych "Łazienka". Weszłam do łazienki, jaka była cudowna nie do opisania ! Istne arcydzieło. Tata musiał wydać na to wszystko kupę kasy przecież wszystko kosztuje. Musiał też wynająć dekoratora wnętrz sam by tego nie zrobił. W następnej kolejności weszłam do garderoby. Była tak samo cudowna jak reszta pokoju, wydaje mi się że mieszkam w zamku.Albo to tylko sen.
Zeszłam po schodach i wydaje mi się że doszłam do salonu a obok była kuchnia i tata robił naleśniki. Zaraz że co ? MÓJ OJCIEC ROBI ŚNIADALNIE !!! Trzeba zobaczyć czy nie pod palił niczego. Ostatnim razem zostawienie go samego w kuchni do podgrzania obiadu nie było dobrym pomysłem.
-Cześć tato - powiedziałam radośnie rozpromieniona. Był cały ubrudzony w cieście do naleśników.
-O cześć skarbie - odpowiedział próbując przerzucić naleśnika na drugą stronę.
-Daj ja to zrobię - poprosiłam a on bez chwili namawiania oddał mi patelkę.Wszystko jasne ciasto do naleśników miało za mało mąki. 
-Podoba ci się twój pokój ? - zapytał.
-Tak, śliczny - odpowiedziałam z uśmiechem na twarzy.
-To się cieszę - powiedział zadowolony.
-Ja zaraz jadę do pracy - powiedział z uśmiechem, pierwszy raz go widzę żeby uśmiechał się na myśl o pracy. Pierwszy raz....
--------------------------------------
Przepraszam że krótki. Zastanawiam się czy dodać 1D do bloga ale to tylko wasza opinia piszcie w komentarzach czy ich dodać czy też nie. Liczę na więcej komentarzy niż 3, chcę zobaczyć ile was jest :) Pozdro - Autorka